Kamperem przez Nową Zelandię – Serce Wyspy Południowej

Serce Wyspy Południowej

Droga do Dunedin

Powoli żegnamy południe Nowej Zelandii żałując, że nie wystarczyło nam czasu na odwiedzenie Steward Island. Ale tak to bywa z podróżowaniem, tutaj trzeba zawsze znaleźć jakiś kompromis. Po kilku godzinach jazdy z Invercargill docieramy do wschodniego wybrzeża Wyspy Południowej. Nowa Zelandia to taki kraj gdzie najdalsza odległość na jaką możemy oddalić się od morza to mniej więcej 150 km. Tak więc nad morze trafimy prędzej czy później a właściwie to prędzej. Naszym celem jest uniwersytecka miejscowość Dunedin, brama do półwyspu Otago. 

Wybrzeże Wschodnie. Kaka Point

Po drodze jednak testujemy naszego kampera na kilku stromych podjazdach na niezliczone punkty widokowe. Jednym z nich jest Kaka Point gdzie nasz zielony samochodzik dzielnie wspinał się po wąskiej drodze. Sam już nie pamiętam, czy serce wyrywało się z klatki piersiowej bardziej z powodu olśniewających widoków, czy też mijanek nad ziejącymi głębią przepaściami, drogi wiodącej przez wąskie skalne półki nadbrzeżnego klifu.

Wracając na naszą trasę postanowiliśmy na chwilę przystanąć na pobliskiej plaży. Plaża wydawała się uroczym i spokojnym miejscem w sam raz na uspokojenie skołatanego serca. Jak to w Nowej Zelandii, plaża była pusta. A w zasadzie prawie pusta, tuż po zejściu po stromych schodach prowadzących do pierwszych łach piachu prawie weszliśmy na śpiącego na niej sympatycznego zwierzaka. 

Droga do Dunedin

Sam nie wiem kto był bardziej zdziwiony my czy on. Prawie od niechcenia wielka foka podniosła swój zaspany łeb spojrzała na nas z politowaniem i udała się na dalszą drzemkę. Jakby tego było mało kilkadziesiąt metrów dalej napotkaliśmy kolejnego jegomościa. 

potężny lew morski prężył się dostojnie na skraju plaży. Niech nie zwiedzie nas ociężały wygląd zwierzaka. Sprowokowany potrafi w ciągu kilku sekund dopaść zbyt blisko spacerującego turystę. 

Tuż przy wyjściu z plaży spotkaliśmy jego sympatyczną małżonkę, wygrzewającą się w południowym słońcu.

 

Spotkanie takich zwierzaków na plaży nie jest tutaj niczym niezwykłym. Jak miało się okazać potem, w sympatycznej Kaikourze, foki potrafią spacerować środkiem ulicy.

W końcu późnym popołudniem docieramy do Dunedin. 

Miasto zostało założone przez Szkotów w 1848 roku. Obecnie miasto słynie przede wszystkim z Uniwersytetu Otago założonego w 1869 roku. Uniwersytet Otago był pierwszą w Imperium Brytyjskim uczelnią, gdzie kobiety miały prawo do studiowania. Był również pionierem walki o prawa kobiet. 

Miasto to również słynie z innego ciekawego miejsca, mianowicie najbardziej stromej ulicy świata –  Baldwin Street,, której nachylenie dochodzi do 38%. Niestety woleliśmy nie testować naszego małego kampera na tej ulicy!

Jednakże to nie miasto samo w sobie było naszym celem a słynny półwysep Otago, prawdziwa oaza ptactwa oraz zwierząt. Przejeżdżając przez miasto skierowaliśmy się prosto w jego kierunku, a widoki jakie mogliśmy tam podziwiać warte były każdego przejechanego kilometra.

 

 

Półwysep ten słynie również z kolonii Albatrosów, jednakże o tej porze roku ptaków nie było zbyt wielu. Po krótkim pobycie na plaży wróciliśmy do Dunedin na nocleg. 

Droga nad Jezioro Tekapo

Kolejne odcinki drogi wiodły przez miasteczka Timaru i Omaru lecz zanim do nich dotarliśmy naszym celem stała się tajemnicza plaża Moeraki. Tutaj właśnie możemy odnaleźć niesamowite formacje skalne. Potężne kamienne kule porozrzucane są po całej plaży i tak na prawdę nikt nie ma pewności w jaki sposób powstały te idealnie kuliste głazy.

Głazy o przeróżnej wielkości, porozrzucane się na przestrzeni setek metrów i muszę przyznać, że robi to ciekawe wrażenie! Po drodze zatrzymujemy się jeszcze na kilku plażach. Dlaczego? Po prostu nie byliśmy w stanie oprzeć się ich widokowi. Nie wiem czy gdzieś na świecie na przestrzeni kilkuset kilometrów można zobaczyć tak wiele przeróżnych plaż. W zasadzie każda z nich piękna na swój własny sposób i każda z nich praktycznie pusta.

Ktoś lubi pomarańczowy piasek? Proszę bardzo! Mamy i taką plażę w zestawie, a może bardziej biały ze spektakularnymi falami? Ależ nie ma najmniejszego problemu.

I tak mijając ostanie z większych miasteczek Omaru, kierujemy się ku środkowemu płaskowyżowi wyspy i jego ukrytej perle – jeziorze Tekapo.

Jak wyglądają nowozelandzkie miasteczka, ano różnie i jak to na antypodach, trochę podobnie a trochę inne. Niektóre ładne inne takie sobie. Ale jakie to ma znaczenie, kiedy wyjeżdżając z takiego miasteczka.

trafiamy na taką drogę

 

 

A droga ta wiedzie do miejsca jeszcze piękniejszego. Jeziora Tekapo. Dla mnie jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Może subiektywnie, może są i ładniejsze, może nawet je widziałem lecz tego co poczujecie nad Tekapo, gwarantuje, nie zapomnicie do końca życia. 

Wstając nocą i wychodząc na zewnątrz będziecie mieli wrażenie, że Droga Mleczna świeci tak mocno, że moglibyście bez trudu przeczytać książkę. A Krzyż Południa da wam znać, że tutaj nawet niebo jest inne.

A potem przychodzi poranek, kiedy tafla jeziora jest niemal nieruchoma a odbijające się w niej, spowite mgłą, wzgórza sprawiają niemal nierzeczywiste wrażenie

 

Plaża nad jeziorem Tekapo

Dla mnie to miejsce to właśnie Południowa Wyspa, kiedy ktoś pyta jak bym ją opisał przed oczami mam zawsze jezioro Tekapo. Co więcej możemy tutaj robić oprócz podziwiania wspaniałych krajobrazów. Czeka nas tutaj jeszcze jedna atrakcja. Jest nią Mount John University Observatory, czyli obserwatorium astronomiczne znajdujące się całkiem niedaleko miasteczka Tekapo. Wycieczkę możemy zamówić w jednej z wielu agencji turystycznych w mieście. 

 

 

Wracamy na Północną wyspę

Powili dobiega końca nasza przygoda na Południowej Wyspie, opuszczamy jezioro Tekapo i kierujemy się z powrotem w kierunku wschodniego wybrzeża do Kaikoury. Miasto to słynie z możliwości aktywnego spędzenia czasu, oraz z możliwości obserwowania waleni. My niestety nie mamy już czasu na taką wycieczkę, obiecujemy sobie popływać z waleniami innym razem i zatrzymujemy się w mieście dosłownie na godzinę. 

Kaikoura

Nasze plany zwiedzania Południowej Wyspy zostały skorygowane tuż po przyjeździe. W planach mieliśmy jeszcze odwiedzenie największego i najbardziej brytyjskiego miasta Nowej Zelandii Christchurch. 22 Lutego 2011 o godzinie 12:51 po południu, centrum miasta Christchurch zostało praktycznie zrównane z ziemią przez trzęsienie ziemi. Jego odbudowa trwa w zasadzie do dzisiaj. 

Trzęsienie ziemi z 2016 roku dotknęło natomiast Kaikourę. Na szczęście obyło się bez większych strat, ale o sile wstrząsów niech świadczy fakt, że dno morskie w rejonie miasta podniesione zostało o blisko 2 metry. 

Nasz kamper powoli wjeżdża na prom, który zmierza powoli w kierunku stolicy Nowej Zelandii – Wellington. 

 

Przeczytaj również

 

Auckland
Auckland
Maj 05, 2017  •  Auckland / Ciekawe Miejsca / Miasta Nowej Zelandii / Nowa Zelandia
Przeczytaj
Kamperem przez Nową Zelandię
Kamperem przez Nową Zelandię
Grudzień 12, 2017  •  Ciekawe Miejsca / Nowa Zelandia
Przeczytaj
Kamperem przez Nową Zelandię – Samo Południe
Kamperem przez Nową Zelandię - Samo Południe
Grudzień 12, 2017  •  Ciekawe Miejsca / featured / Nowa Zelandia
Przeczytaj
Kamperem przez Nową Zelandię – Serce Wyspy Południowej
Kamperem przez Nową Zelandię - Serce Wyspy Południowej
Grudzień 12, 2017  •  Ciekawe Miejsca / Nowa Zelandia
Przeczytaj
Kamperem przez Nową Zelandię. Przygoda na Wyspie Północnej
Kamperem przez Nową Zelandię. Przygoda na Wyspie Północnej
Grudzień 12, 2017  •  Ciekawe Miejsca / Nowa Zelandia
Przeczytaj
Kamperem po Nowej Zelandii – Northland
Kamperem po Nowej Zelandii - Northland
Grudzień 12, 2017  •  Ciekawe Miejsca / Nowa Zelandia
Przeczytaj

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: