Sighisoara

Sigishoara

Sigishoara to przepiękne miasto położone w centralnej części Rumunii. Zwane jest miastem muzeum a jego starówka wpisana została na listę UNESCO. Miasto zostało założone w XII wieku. Pod koniec XIII wieku na terenie miasta osiedlili się koloniści Sascy sprowadzeni tutaj przez królów węgierskich. Murowana zabudowa miejska powstała w oparciu o wzorce niemieckie. Miasto obwarowano potężnymi murami miejskimi, a bogate cechy rzemieślnicze wspomagały jego rozwój.

O bogactwie cechów może świadczyć dziewięć potężnych baszt wzniesionych w obrębie miasta jak np. Kowali, Kożuszników, Cynowników, Rzeźników. Na terenie miasta istniało 10 cechów, które działały aż do połowy XIX w. Członkowie cechów zajmowali się budową murów miejskich, baszt oraz ich utrzymaniem. Aby zapewnić mieszkańcom miasta wodę podczas oblężenia, rzemieślnicy wykopali osiem studni o głębokościach dochodzących do blisko 35 metrów. 

 

W pierwszej połowie XV wieku miastem władał Wład Palownik, czyli słynny Dracula. W kolejnych wiekach miasto rozwijało się a w jego architekturze pojawiały się wzroce późnigotyckie, renesansowe czy też barokowe, a poniżej murów miejskich powstało Miasto Dolne. Sigishoara weszła w obręb Rumunii dopiero w 1919 roku.

Co ciekawego możemy zobaczyć w mieście?

 

Starówka. Tutaj znajdziemy przepiękną zabudowę miejską gdzie odnajdziemy style od renesansu po secesję, mury miejskie, baszty oraz niesamowitą wieżę zegarową z XIV wieku – wizytówkę miasta. Wieża ta liczy sobie 64 metry wysokości, ciekawostką jest zegar zamontowany na wieży, który jeżeli wierzyć podaniom działa nieprzerwania od 1648 roku.  Został on wykonany przez Jana Kirschela. Wspaniały mechanim zegara umożliwia wskazywanie nie tylko godzin ale również porusza figurkami znajdującymi się po obu stronach wieży. Sama wieża ta była miejscem zgromadzeń rady miejskiej oraz stanowiła świetny punkt obserwacyjny. Obecnie w wieży mieści się niewielkie muzeum, w którym możemy znaleźć stare domumenty miejskie, kolekcję monet, wystawę broni, średniowieczne narzędzia stomatologiczne czy też przedmioty codziennego użytku. W budynku wieży odnajdziemy również średniowieczną salę tortur. 
Przy ulicy prowadzącej od rynku miejskiego w kierunku wieży zegarowej odnajdziemy pomarańczową kamienicę w której wg. legendy mieszkał sam Drakula. Jest to prawdopodobnie najstarszy budynek w mieście. O pobycie rodziny Vlada Palownika świadczą trzy dokumenty pochodzące z początku XVw. Wydaje się wiec całkiem prawdopodobne, że w domu tym przyszedł na świad i wychował się słynny Drakula. Obecnie w domu Vlada Palownika mieści się restauracja Cetatea.
Kościół Klasztorny (Dominikanów), z XIII wieku, a w nim kolekcję 35 wschodnich dywanów, które zostały przywiezione do kościoła w podzęce za bezpieczną podróż, przez średniowiecznych kupców. Po przejściu zamieszkujących miasto Sasów na luteranizm, kościł stał się główną miejskią świątynią.
Katedra na wzgórzu. Na górującym nad miastem wzgórzu wzniesiony został w XIII wieku bardzo ciekawy kościół. Odnajdziemy w nim ciekawe krypty oraz drewniany ołtarz wykonany przez Jana Stwosza. Syna Słynnego Wita Stwosza – twórcy ołtarza w kościele Mariackim w Krakowie. Kościół posiada bogate zdobienia wykonane przez Jacoba Kendlingera. Jego dzieło przedstawia cztery sceny pasyjne Biczowanie, Cierniem Koronowanie, Sąd Piłata i Obanżenie z szat. W nawach bocznych przedsionka kościoła możemy tarcze herbowe króla Maciej Korwina, księcia Stefana Batorego oraz Władysława III. Na uwagę zasługuje również ambona z 1480 roku oraz chrzcielnica pochodząca z kościoła klasztornego oraz późnogotyckie tabernakulum. Za kościołem możemy zobaczyć bardzo ciekawy cmentarz, jeden z najpiękniejszych w Transylwanii.
Schody Szkolne. Wchodząc na wzgórze możemy podziwiać również konstrukcję zadaszenia schodówprowadzących na sam szczyt wzgórza. Schody te liczące pierwotnie 300 stopni (obecnie 175) zapewniały uczniom i nauczycielom dostęp do położonej na szczycie szkoły. Budynek szkoły możemy zobaczyć wychodząc ze schodów na szczyt wzgórza. Znajduje się od dokładnie na przeciwko wyjścia z drewnianego przekrycia schodów. 
Wchodząc na teren starego miasta warto również zwrócić uwagę ma potężną średniowieczną bramę miejską
Górne miasto zachowało pawie w całości swój średniowieczny charakter, otoczone murami miejskimi, potężnymi basztami, wpisuje się na listę najwspanialszych średniowiecznych zabytków Europy

 

Ciekawostką związaną z Sigishoarą może być postać Hermana Obertha, który spędził tutaj większą część swojego dzieciństwa. Herman Obarteh, pochodzący z rodziny sasów siedmiogrodzkich, zafascynowany powieściami Juliusza Verne’a, został fizykiem i wynalazcą. Był on również pionierem techniki rakietowej współpracownikiem  Wernhera von Brauna, z którym współpracował przez pewien czas przy konstrukcji niemieckiej rakiety balistycznej A4 (V2). Po wojnie pracował  również nad programem rakietowym w USA, był również doradcą firmy Convair w San Diego w Kalifornii.

 

 

 

Poprzedni post
Przeczytajcie również naszą relację z wycieczki do Rumunii!

 

 

Galeria

W poszukiwaniu wiosny. Z Sewilli do Lizbony

Megality Z Granady wyruszamy wczesnym rankiem. Naszym pierwszym przystankiem jest niewielkie miasteczko Antequera. W okolicy miasteczka oraz w jego granicach znaleźć bowiem możemy bardzo ciekawe pozostałości neolitycznej kultury zamieszkującej te tereny ok 5-8 tys lat temu. Z wąskich miejskich uliczek wyjeżdżamy z niemałą ulgą i już po chwili suniemy niemal pustymi drogami w kierunku pierwszego z dolmenów Pierwszy z nich znajduje …

Czytaj dalej...  

W poszukiwaniu wiosny. Z Grenady do Sewilli

Malaga Wyjeżdżamy z Kordoby, droga mija spokojnie, a my kierujemy się na południe w kierunku Malagi, w planie mamy, krótką wizytę w mieście a nocleg zarezerwowany mamy w Granadzie. Krajobraz nie wyróżnia się niczym szczególnym, w zasadzie w porównaniu z Portugalią powiedział bym, że jest nawet nudny. Po drodze mamy zamiar odwiedzić jaskinię Cueva de los Murcielagos, słynną z neolitycznych …

Czytaj dalej...  

W poszukiwaniu wiosny. Z Lizbony do Kordoby

Początek przygody – Lizbona Samolot zniża lot nad Lizboną, która prezentuje się olśniewająco. Migocące światła miasta odbijają się w wodach Tagu. Pod nami dwa przepiękne mosty –  Ponte 25 de Abril, czyli most 25 Kwietnia, oraz najdłuższy w Europie, bo liczący ponad 17 km most Vasco da Gamy. Samolot zniża lot, przelatując nisko nad miastem. W końcu lądujemy.  Lotnisko wydaje …

Czytaj dalej...  

Jak odkrywaliśmy Stany. Z Utah do Kaliforni

Droga do Monument Valley Wczesnym rankiem ruszamy w kierunku miejscowości Kayenta położonej w Arizonie. Jedziemy cały czas na południe drogą 191, by tuż za Bluff zjechać na drogę 163. Jedziemy przez malownicze ale i biedne tereny, mijając osiedla Indian, mamy wrażenie, że znajdujemy się w zupełnie innym kraju. Osiedla składają się z przyczep kempingowych i domków, przypominających bardziej baraki. Takie …

Czytaj dalej...  

Jak odkryliśmy Stany. Parki Narodowe Południowego Zachodu

Droga do Kanab Z Page do Kanab można wybrać się w dwojaki sposób, trasą północną, czyli drogą 89, lub trasą południową czyli drogą 89A. Każda z nich jest, co tutaj dużo mówić, piękna. My wybraliśmy trasę południową, ponieważ zależało nam na odwiedzinach północnej części Wielkiego Kanionu. Droga ta wiedzie przez przepiękne i malownicze tereny, przy granicy regionu zwanego Vermilion Cliffs. Niesamowity …

Czytaj dalej...  
%d bloggers like this: