Gdzieś na południowych rubieżach Kalifornii znajduje się Park Narodowy Joshua Tree

Joshua Tree

Park położony jest na terenie dwóch pustyń Mojave i Kolorado (będącej części pustyni Sonora). Pustynia Colorado wydaję się być miejscem odludnym i niegościnnym, z rzadka porośnięta kaktusami cholla. Ta część parku przechodzi płynnie w spieczone słońcem obniżenie Pinto Basin, gdzie znaleźć możemy spękane skały masywu Eagle i Coxcomb Mountains. Będąc w parku po raz pierwszy z pewnością będziemy zdziwieni jak bardzo różnią się obie jego części. 

Część parku należąca do pustyni Mojave leży w jego zachodniej części. Jest ona wyniesiona nieco wyżej w stosunku do części południowej a na jej obszarze odnaleźć możemy ikony parku drzewa Joshuego, czyli Jukkę krótkolistną. Juki te w otoczeniu niesamowitych granitowych głazów kontrastujących z intensywnie niebieskim, w porze letniej, niebem wyglądają niesamowicie. Nagle znajdujemy się w plenerze, który wykorzystywany był w setkach amerykańskich filmów i teledysków, ale dopiero widząc go na własne oczy jesteśmy w stanie poczuć magię tego miejsca.

Czujemy ją nie tylko my, bo park ten odwiedza rocznie 1,3 miliona turystów, których przyciąga tutaj niezaprzeczalne piękno tego rejonu.

Jak zwiedzać park

Dojazd do parku nie powinien stanowić problemu. Na południe od Joshua Tree biegnie bowiem droga międzystanowa I10 z Los Angles do Phoenix, a na północ droga numer 62. Obie te drogi połączone są drogą Pinto Basin Road wiodącą przez środek parku Joshua Tree. 

Park możemy zwiedzić podczas jednego przejazdu lecz jeżeli zamierzamy wybrać się na spacer lub rowerową wycieczkę po licznych parkowych szlakach zalecał bym przeznaczyć na niego co najmniej kilka dni. Przejazd przez park i obejrzenie go z perspektywy kilku punktów widokowych zajmie nam nieco ponad pół dnia. 

Wycieczkę możemy rozpocząć w miasteczku Joshua Tree położonego w północnej części parku. Nasza trasa wiodła będzie przez Park Boulevard Loop od West Entrance do North Entrance. Przy dobrej pogodzie warto zboczyć nieco z trasy do punktu Key View, z którego roztacza się piękna panorama pustyni ciągnącej się stąd aż po północny Meksyk. Wracając na naszą drogę kierujemy się nią przez Sheep Pass do Jambo Rocks, skąd skręcając w prawo docieramy do części pustyni Kolorado.

Warto tutaj zboczyć nieco na południe i wybrać się na mały spacer po  Cholla Cactus Garden. Naszą wycieczkę kończymy w Oasis Visitor Center. Tuż obok możemy odnaleźć Oasis of Mara, gdzie w miejscu małej oazy zamieszkiwali Indianie. 

Możemy również odbyć inną wycieczkę, rozpoczynając na północy w Oasis Visitor Center a kończąc w Cottonwood Visitor Center w południowej części parku. Nasza droga wiodła będzie tak jak poprzednio przez Cholla Cactus Garden a następnie kierujemy się do Ocotillo Patch. Jeżeli odwiedzilibyśmy to miejsce w marcu lub kwietniu naszym oczom ukazała by się pustynia pokryta kobiercem kwiatów. To jednak nie wszystko ponieważ w powietrzu unosiły by się stada maleńkich kolibrów migrujących tutaj o tej porze roku z Meksyku. 

Niedaleko White Tank Campground znajduje się Arch Nature Trail, szlak jest bardzo łatwy i liczy około 90 m. Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia jest Jumbo Rock – która przyciąga wspinających się na nią turystów z całego kraju. Jadąc dalej warto spędzić również nieco czasu w miejscu zwanym Hidden Valley. Tutaj właśnie znajdują się bardzo ciekawe formacje skalne przypominające swoim wyglądem skamieniałe zwierzęta i ludzkie twarze. Hidden Valley Trail liczy sobie około 2 kilometrów. 

Mapa

Źródło: http://npmaps.com/wp-content/uploads/joshua-tree-map.jpg

 

 

Dodatkowe Informacje 

 

Galeria

Jak odkrywaliśmy Stany. Los Angeles

Los Angeles Los Angeles wita nas słońcem i miejskim skwarem. O tym, że to miasto jest ogromne nie trzeba chyba pisać, ale prawda jest taka, że dopiero jeżdżąc po nim zdajemy sobie sprawę z tego jak wielki obszar zajmuje ta aglomeracja. Plątanina ulic, wygląda jak jedna wielka asfaltowa tafla. Kilka pasów w jedną, kilka w drugą, coś się łączy coś …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Hawaje

Lot do Stanów Droga na zachodnie wybrzeże ma to do siebie, że swoje człowiek musi przesiedzieć i jest to w zasadzie najgorsza część całej wyprawy. Nudne płaszczenie tyłka przy lekko przyciasnym samolocie sprawią, że podróż szybko zaczyna się dłużyć. Po mniej więcej 4-5 godzinach nudzą się nam się filmy, a człowiek zaczyna mieć powoli dosyć wszystkiego i mniej więcej wtedy …

Czytaj dalej...  

Jak odkrywaliśmy Stany. Z Utah do Kaliforni

Droga do Monument Valley Wczesnym rankiem ruszamy w kierunku miejscowości Kayenta położonej w Arizonie. Jedziemy cały czas na południe drogą 191, by tuż za Bluff zjechać na drogę 163. Jedziemy przez malownicze ale i biedne tereny, mijając osiedla Indian, mamy wrażenie, że znajdujemy się w zupełnie innym kraju. Osiedla składają się z przyczep kempingowych i domków, przypominających bardziej baraki. Takie …

Czytaj dalej...  

Jak odkryliśmy Stany. Parki Narodowe Południowego Zachodu

Droga do Kanab Z Page do Kanab można wybrać się w dwojaki sposób, trasą północną, czyli drogą 89, lub trasą południową czyli drogą 89A. Każda z nich jest, co tutaj dużo mówić, piękna. My wybraliśmy trasę południową, ponieważ zależało nam na odwiedzinach północnej części Wielkiego Kanionu. Droga ta wiedzie przez przepiękne i malownicze tereny, przy granicy regionu zwanego Vermilion Cliffs. Niesamowity …

Czytaj dalej...  

Jak odkryliśmy Stany. Las Vegas Brama do Południowego Zachodu

Las Vegas Jest późny wieczór a my powoli docieram do Vegas. Nagle na środku pustyni z niczego staje przed nami miasto. Już z daleka widać łunę światła migoczącego na tle granatowego nieba. Sznur samochodów oznajmia nam, że właśnie wjeżdżamy na teren jednego z najbardziej zakręconych miast Ameryki.  Miasto to powstała jako mała mieścina gdzieś na szlaku wiodącym na zachód, później …

Czytaj dalej...  
%d bloggers like this: