Park Narodowy Teodora Roosevelta

Park ten jest chyba jednym z najmniej znanych pośród wszystkich Parków Narodowych Stanów Zjednoczonych. Leży nieco na uboczu w północnej części stanu Dakota Północna, lecz moim zdaniem należy on do pierwszej dziesiątki najpiękniejszych zakątków w Stanach. Niesamowite krajobrazy, ogromne stada bizonów i preria falująca na wietrze jak ocean trawy. To wszystko sprawis, że nigdy nie zapomnicie tej wizyty.

Theodore Roosevelt – Położenie Parku

Park Narodowy Theodore Roosevelt, położony jest w Dakocie Północnej. Ze wschodu i zachodu do Parku dotrzemy drogą międzystanową IS94, z południa natomiast dojedziemy tutaj drogą 85. Jadąc od strony Dakoty Południowej będziemy jechać niemal idealnie prostą, ciągnącą się przez kilkaset kilometrów drogą, która przecina środek północno-amerykańskiej prerii. 

Lokalizacja Parku

Droga 85, Dakota Południowa – Dakota Północna

Prosta jak strzała droga ciągni się przed nami i za nami, ąż po sam horyzont. Wrażenie przestrzeni jest na prawdę niesamowite.

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od przystanku w miejscowości Medora. W tej części znajduje się Południowa Jednostka Parku. Odnajdziemy tutaj wspaniałą przyrodę, amerykańską historię oraz niesamowite zwierzęta. Z punktów widokowych  podziwiać będziemy mogli niesamowite widoki prerii, usiane wystającymi ponad nią kolorowymi wzgórzami. Ten widok robi na prawdę niesamowite wrażenie. 

 

 

Mapa Theodore Roosevelt Południowa Jednostka. @National Park Service

 

Północna Jednostka Parku położona jest nieco dalej. Należy wziąć jednak pod uwagę, że jest to ‘nieco’ w skali amerykańskiej. W tym przypadku chodzi o ponad 100 km i mniej więcej 1,5 godziny jazdy w jedną stronę. Warto o tym pamiętać podczas planowania zwiedzania parku oraz przy organizacji miejsc noclegowych. W naszym przypadku, na noc zatrzymaliśmy się w Dickinson, miejscowym centrum przemysłu wydobywczego ropy naftowej. Tak dobrze słyszycie, Dakota Północna ma zasoby porównywalne z tymi na Bliskim Wschodzie!

Zjazd do jednostki północnej. Most na Little Missouri

 

Aby dotrzeć do Jednostki Północnej Parku z miejscowości Medora udajemy się międzystanową IS94 na wschód w kierunku skrzyżowania z drogą 84, którą to zmierzać będziemy na północ. Tuż za mostem nad rzeką Little Missouri skręcamy zgodnie z oznaczeniem w lewo kierując się ku North Unit Visitor Center.

Mapa Theodore Roosevelt Północna Jednostka. @National Park Service

 

Zwiedzanie

Właściwie nie ma większego znaczenia czy zaczniemy zwiedzanie parku od strony północnej czy też południowej. Ta pierwsza oferować nam będzie niesamowite widoki oraz olśniewające formacje skalne. W części południowej spotkamy stada bizonów oraz niezliczone ‘miasteczka’ piesków preriowych. 

Jednostka Południowa

(58 kilometrów – minimum pół dnia)

Tuż za Visitor Center możemy odwiedzić przeniesioną tutaj Maltese Cross Cabin, kiedyś leżącą na prywatnym ranczu Theodora Roosevelt’a. Wewnątrz zobaczyć możemy meble, wyposażenie rancza oraz osobiste przedmioty należące do prezydenta. 

 

By Podruznik at English Wikipedia – Transferred from en.wikipedia to Commons by Feydey using CommonsHelper., Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7826516

Kolejnym punktem naszej wizyty będzie punkt widokowy Medora (Overlook), z którego roztacza się widok na miasteczko. Nieco dalej odnajdziemy punkt widokowy Skyline Vista, z którego roztacza się spektakularny widok na Park. Stojąc ponad leżącą w oddali równiną możemy podziwiać niesamowite kolorowe formacje skalne, których szczyty znajdowały się kiedyś na poziomie prehistorycznej prerii. Dramatyczne obniżenie terenu, widoczne obecnie, powstało na skutek setek tysięcy lat działania sił erozji. 

 

 

Droga powoli opada by ukazać naszym oczom  (River Woodland Overlook) wijącą się w oddali rzekę Little Missouri i porastające jej brzegi topole rodzimego gatunku, zwane tutaj Cottontrees. Kolejnym punktem widokowym jest Scoria Point, leżący pośród kolorowych zerodowanych skał, o warstwach mieniących się różnorodnymi kolorami, od czarnego bogatego w warstę węgla, przez czerwone klinkiery i szare gliny. 

Około 10 kilometrów dalej odnajdziemy krótki (1km) szlak Ridgeline Nature Trail, a nieco dalej dłuższy Coal Vein Trail. Pomiędzy nimi znajduje się North Dakota Badlands Overlook, z którego możemy podziwiać tą część Południowej Jednostki. Będąc tam warto również wspiąć się na Buck Hill, skąd możemy dostrzec pracujące szyby wydobywcze. Wprawdzie teren Badlands rozpościera aż po horyzont, jednak nie cały jego teren należy do Parku. Korzystają z tego prywatne firmy wydobywcze. Jaki to ma wpływ na ten teren pozostawiam Wam do rozważenia we własnym zakresie.

Galeria

Theodore Roosevet - Jednostka Południowa

W rejonie tym znajdują się dwa szlaki, w południowej części Talkington Trail a nieco dalej Jones Creek trail. Oba warte odwiedzenia. Warto przy tym pamiętać, że szlaki te nie są prowadzone jako pętla więc wycieczkę kończymy w zupełnie innym miejscu, scenic road prowadzącej przez park,  niż zaczynaliśmy. Warto zatem pomyśleć o transporcie z końca szlaku do jego początku. 

Kolejnym szlakiem na trasie jest Wind Canyon Trail oferujący niesamowity widok na rzekę Little Missouri. W końcu docieramy do historycznego Peaceful Valley Ranch, w którym obecnie znajduje się kwatera parkowa. Stąd od późnego maja do wczesnego września możemy wybrać się na konną przejażdżkę po okolicy. 

Po drodze mijać będziemy miejsca zwane prairie dog town, czyli miasteczka piesków preriowych. Zwolnijmy tutaj koniecznie ponieważ miejsca te zamieszkiwane są przez przesympatyczne pieski preriowe, które stoją wpatrzone w horyzont na szczytach swoich małych kopczyków. Często również wypatrują zagrożenia stojąc dosłownie przy krawędzi drogi.

Pasące się w pobliżu drogi stada bizonów, tutaj widoczne w lusterku samochodu, nie są niczym nadzwyczajnym w Parku Teodora Roosevelta

Ale park ten jest domem nie tylko dla maleńkich piesków preriowych. Tutaj również spotkamy ogromne stada pasących się bizonów. Chyba nawet liczniejsze niż w Parku Narodowym Yellowstone. Stada te często przechodzą przez drogę, lub też spacerują wzdłuż niej, zajęte pałaszowaniem świeżej trawy porastającej pobocza jezdni. Za nic mając powolny ruch samochodów. Zwierzęta te wyglądają na wolne i ospałe. Nie dajmy się zwieść. Wystarczy chwila by potężna masa mięśni ruszyła w naszą stronę. Dlatego też nie prowokujmy zwierząt i nie zbliżajmy się do nich. 

Jednostka Północna

(45 kilometrów – minimum pół dnia)

Część północna jest znacznie bardziej zróżnicowana pod względem geologicznym niż część południowa. Kaniony są znacznie bardziej strome, a kolory warstw skalnych bardziej żywe. Rozpoczynając zwiedzanie tuż za Visitor Center droga prowadzi nas w głąb parku na zachód. Pierwszym przystankiem będzie Longhorn Pullout. Przy odrobinie szczęścia wypatrzeć możemy tutaj stado wołów długorogich, które hodowane są na terenie parku celem uczczenia szlaku, którym pędzono bydło, zwanego Long-X-Trail, wiodącego niegdyś w te tereny aż z Teksasu. 

Galeria

Przepiękne formacje skalne możemy podziwiać natomiast w punkcie zwanym Slump Block Pullout, ale najciekawszym miejscem moim zdaniem jest Cannonbal Concretions Pullout. Tutaj zobaczyć możemy niesamowite wtrącenia skalne w postaci potężnych kulistych głazów, wyłaniających się ze stromego zbocza klifu. Część z kamiennych kul leży rozrzucona w okół, wystając spośród zielonej, otaczającej je trawy, sprawiając tak abstrakcyjne wrażenie, że nie sposób oderwać od nich oczu. 

Z miejsca tego, możemy wybrać się na krótki ok 800 m szlak – Little Mo Nature Trail – prowadzący wśród bujnie porastającej brzegi rzeki roślinności. Kolejny ciekawy szlak znajduje się nieco dalej przy Caprock Coulee Pullout, na końcu którego podziwiać możemy formacje skalne przypominające ogromne grzyby. Przedłużeniem tego szlaku jest Upper Caprock Coulee Trail tworzący ok. 8 kilometrową pętlę. 

Jeden z piękniejszych widoków czeka na nas natomiast na River Bend Overlook, gdzie możemy podziwiać wspaniałe zakola rzeki Little Missouri. Nieco dalej znajduje się Bentonitic Clay Overlook z którego możemy obejrzeć niesamowite niebieskawe warstwy skalne powstały z osiadłych tutaj przed milionami lat popiołów wulkanicznych. Na końcu trasy znajdziemy dwa punkty widokowe Man and Grass Pullout oraz Oxbow Overlook. Wszędzie w okół nas roztaczać się będzie niesamowity widok na prerię. Wiosną i latem łąki usiane są kwiatami a zapach miodu roznosi się stąd w powietrzu do każdego zakątka parku. Oxbow Overlook dostarcza nam wspaniałego widoku na zakole rzeki wijące się w oddali przez zieloną prerię. 

 

 

Miejsce to emanuje spokojem, falujące trawy, zapach miodu i niebieskie niebo usiane białymi chmurami sprawiają idylliczne wrażenie. Park jest na prawdę piękny i jeżeli mamy tylko okazję polecam przeznaczyć na niego choć jeden dzień zwiedzania. 

Znajdując się w tym rejonie warto odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Wyjeżdżając z Północnej Jednostki parku możemy udać się na północ lub na południe, właściwie nie ma to większego znaczenia ponieważ niezależnie w którą stronę pojedziemy nasza droga powinna prowadzić do Makoshika State Park . Dlaczego? Zobaczcie sami!

Przydatne linki

Mapy

Źródło National Park Service https://www.nps.gov/thro/planyourvisit/maps.htm

 

 

 

Stany z południa na północ. Z Kaliforni do Kolorado

Droga do Las Vegas W USA najlepsze jest to, że gdziekolwiek byśmy nie wyruszyli odkryjemy coś ciekawego. Nasza trasa wiedzie prosto z Los Angeles do Las Vegas, w którym spędzamy noc. Choć jest to kilka godzin drogi, trudno się jednak nudzić tą podróżą. Droga wiedzie przez malownicze tereny pustyni Mojave prosto do światowej stolicy rozrywki Las Vegas. Las Vegas to …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Los Angeles

Los Angeles Los Angeles wita nas słońcem i miejskim skwarem. O tym, że to miasto jest ogromne nie trzeba chyba pisać, ale prawda jest taka, że dopiero jeżdżąc po nim zdajemy sobie sprawę z tego jak wielki obszar zajmuje ta aglomeracja. Plątanina ulic, wygląda jak jedna wielka asfaltowa tafla. Kilka pasów w jedną, kilka w drugą, coś się łączy coś …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Hawaje

Lot do Stanów Droga na zachodnie wybrzeże ma to do siebie, że swoje człowiek musi przesiedzieć i jest to w zasadzie najgorsza część całej wyprawy. Nudne płaszczenie tyłka przy lekko przyciasnym samolocie sprawią, że podróż szybko zaczyna się dłużyć. Po mniej więcej 4-5 godzinach nudzą się nam się filmy, a człowiek zaczyna mieć powoli dosyć wszystkiego i mniej więcej wtedy …

Czytaj dalej...  

W poszukiwaniu wiosny. Z Sewilli do Lizbony

Megality Z Granady wyruszamy wczesnym rankiem. Naszym pierwszym przystankiem jest niewielkie miasteczko Antequera. W okolicy miasteczka oraz w jego granicach znaleźć bowiem możemy bardzo ciekawe pozostałości neolitycznej kultury zamieszkującej te tereny ok 5-8 tys lat temu. Z wąskich miejskich uliczek wyjeżdżamy z niemałą ulgą i już po chwili suniemy niemal pustymi drogami w kierunku pierwszego z dolmenów Pierwszy z nich znajduje …

Czytaj dalej...  

W poszukiwaniu wiosny. Z Grenady do Sewilli

Malaga Wyjeżdżamy z Kordoby, droga mija spokojnie, a my kierujemy się na południe w kierunku Malagi, w planie mamy, krótką wizytę w mieście a nocleg zarezerwowany mamy w Granadzie. Krajobraz nie wyróżnia się niczym szczególnym, w zasadzie w porównaniu z Portugalią powiedział bym, że jest nawet nudny. Po drodze mamy zamiar odwiedzić jaskinię Cueva de los Murcielagos, słynną z neolitycznych …

Czytaj dalej...  
%d bloggers like this: