Początek przygody na Islandii Wsiadamy do samolotu, Polska żegna nas wspaniałą pogodą. Jest ponad 30ºC, bezchmurne niebo. Niecałe cztery godziny później wysiadamy na lotnisku w Keflaviku w piękny letni wieczór. Sprawnie odbieramy bagaże i powoli zmierzamy ku wyjściu. Drzwi otwierają się i przeżywamy mały szok. Jest 6ºC, deszcz zacina z każdego możliwego kąta, tylko nie z góry, a wiatr wieje …
Czytaj dalej...