Parki Narodowe

Zapraszamy w podróż po wspaniałych Parkach Narodowych Stanów Zjednoczonych. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, od niesamowitych form skalnych, przez bagna, lasy, pustynie, góry, wulkany oraz rafy koralowe. Te miejsca zmienią nasze spojrzenie na świat. Zapraszam!

Parki Narodowe Stanów Zjednoczonych

Parki Narodowe w Stanach Zjednoczonych, powinien odwiedzić każdy podróżnik. Niesamowite formacje skalne, bogactwo przyrody, dzikie zwierzęta, śnieg, skały, bagna, lodowce, pustynie, wulkany. Nie ma chyba drugiego takiego kraju, gdzie odnaleźć możemy taką różnorodność przyrodniczą. Trudno właściwie się dziwić biorąc pod uwagę, że Stany rozciągają się od trzaskającej mrozem Alaski po Turkusowe wody Florydy, Od Gór Skalistych po Wulkany Hawajów. 

Poniżej znajdziecie Parki Narodowe, które udało nam się odwiedzić. Staramy się uzupełniać opisy na bieżąco, choć nie zawsze czas na to pozwala. Jeżeli masz jakieś pytanie, pisz, pytaj. Odpowiemy na nie z przyjemnością!

Kierunek Parki Narodowe

Zobacz wszystko  

Włochy – samo południe

Alberobello Alberobello, dosłownie tłumaczone jako “Piękne drzewo”, to małe miasteczko z jedynymi w swoim rodzaju zabytkowymi budynkami zwanymi trulli, dzięki którym, Alberobello zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1996 roku. Nie jest do końca jasne skąd wzięła się tradycja wznoszenia kamiennych domów – trulli. Często twierdzi się, że powstała ona w XVII wieku jako odpowiedź na “Pragmatica de Baronibus” …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Tivoli

Droga do Tivoli Tuż pod Rzymem leży niepozorne miasteczko Tivoli.  Od czasu do czasu docierają tutaj wycieczki w drodze do Rzymu, głównie po to by podziwiać Villa D’Este wraz z ogrodami. Nas jednak przywiodło tutaj inne miejsce – Villa cesarza Hadriana. To w zasadzie nie tyle willa ile cały świetnie zachowany miejski kompleks.  Ale po kolei. Popołudnie rozgościło się już …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Droga do Sieny

Przez Austrię Wyruszyliśmy późnym popołudniem. Sam byłem ciekawy ile kilometrów uda nam się pokonać przed nocą. Pogoda dopisywała, a kolejne kilometry mijały pod znakiem zachodzącego słońca. Po około 3,5h byliśmy już w Wiedniu. Przejazd przez to miasto z każdym rokiem wygląda coraz lepiej. Nie licząc krótkiego odcinka od Brna do początku A5 po stronie Austriackiej, cały czas jedziemy autostradą. Niecałe …

Czytaj dalej...  

Dzień na Islandii – Powrót na zachód

Husavik Łódź cięła taflę oceanu Arktycznego, wybijając się co chwilę na potężnych przybrzeżnych falach. Ubrani niczym astronauci próbowaliśmy unosić nasze szanowne zady ponad siedziskami motorówki tak, by przy przy każdym podskoku minimalizować skutki uderzenia o twardą ławkę. Co jakiś czas rytm ulegał zmianie, a my bezwładnie rozpłaszczaliśmy się na całej powierzchni krzesła, by sekundę później znów wybić się w powietrze. …

Czytaj dalej...  

Istambuł

Istambuł Oblężenie trwało długo, wystarczająco długo aby mieszkańcy mogli zrozumieć, że dni ich miasta i Bizancjum są policzone…. I nadszedł dzień 28 maja nie był dniem zwykłym, coś wisiało w powietrzu. Tuż po północy nastąpił kolejny atak. 29 maja 1453 roku padł ostatni bastion Bizancjum – Konstantynopol. Żołnierze  Mehmeda II Zdobywcy wkroczyli do miasta. Tak zakończyła się historia Imperium Bizantyjskiego, którego …

Czytaj dalej...  
%d bloggers like this: