Pobiti Kamani

Pobiti Kamani to jedno z bardziej tajemniczych miejsc w Bułgarii. Znajduje się niedaleko wybrzeża, kilkanaście kilometrów od Warny lecz wycieczki z turystami docierają tutaj bardzo rzadko.

Pobiti Kamani

Autostrada prowadząca od Warny w głąb lądu odbiega nieco od standardów do których zdążyliśmy już przywyknąć. Na poboczu zauważamy wielkie metalowe kosze na śmieci, jakimś cudem nie włączyły się jeszcze do ruchu. Przejeżdżamy kilkanaście kilometrów, by dostrzec znak informujący nas, że dotarliśmy do celu, oto Pobiti Kamani. Teren parku ogrodzony jest drewnianym płotem. Wzdłuż drogi stoi rząd samochodów, przechylonych pod przedziwnym kontem. Kiedy próbujemy zjechać z drogi szubko wyjaśnia się dlaczego. 

Pobocze obniżone jest w stosunku do jezdni o dobre 20 cm. Parkujemy za ostatnim samochodem i wchodzimy piaszczystą drogą na teren parku. Szybko docieramy do budynku informacji.

Sympatyczny człowiek pyta nas o to gdzie zostawiliśmy samochód i prosi o przeparkowanie go tak aby mógł zwrócić na niego uwagę, a już broń Boże o niezostawianie go na znajdującym się obok parkingu. Ponoć z bezpieczeństwem bywa tutaj różnie. Wracam się do samochodu i podjeżdżam nieco do przodu. 

Jest późne popołudnie, Pobiti Kamani znajduje się niedaleko wybrzeża, ale dziś wiatru jest jak na lekarstwo. Kupujemy bilety i udajemy się zwiedzać to niesamowite miejsce. 

Rozglądamy się w koło. Otacza nas las kamiennych kolumn rozrzuconych w skupiskach na obszarze ok 8 km. Niektóre z kolumn osiągają 6-7 metrów wysokości, a ich szerokość waha się od 30 cm do blisko 3 metrów średnicy. Najbardziej zadziwiającą rzeczą jest fakt, że kolumny te są prawie puste w środku, a przestrzeń tą wypełnia piasek. Nie są posadowione na podłożu skalnym lecz stoją luźno w otaczającym je piachu. 

Trochę historii

Kamienie te znane są od czasów starożytnych i wiążą się z nimi liczne legendy. Po raz pierwszy opisał je rosyjski generał Dibich w 1828 roku, który zafascynowany był niesamowitymi formacjami skalnymi. W roku 1854 miejsce to stało się celem wizyty angielskiego geologa Williama Hamiltona, który postawił teorię o tym, że miejsce to zostało uformowane przez tysiąclecia przez działalność morza. Od tego czasu na ich temat ich powstania pojawiły się już dziesiątki teorii. 

Czym jednak jest to miejsce? Otóż prawda jest taka, że tak na prawdę nie wie tego nikt. Na temat tego miejsca od niepamiętnych czasów krążyły rozmaite legendy. Mówiono o mieście gigantów, kolonii rozbitków z Atlantydy, prastarej cywilizacji, o skamieniałych drzewach, czy też o bardzo rzadkich procesach geologicznych. Oficjalnie przyjmuje się, że miejsce to zaczęło formować się ok 50 milionów lat temu na dnie morza i utworzyło się jako‚ wyciek paleo-węglowodorów’ na niespotykaną gdzie indziej na świecie skalę.Taki Bułgarski ewenement.

Tak na prawię obecnie cały czas trwają pracę naukowe próbujące wyjaśnić genezę powstania tego miejsca. Miejscem tym zajmuje się Instytut oceanologii w Warny przy współudziale Laboratorium Geobiologicznego Uniwersytetu  Goettingen, Katolickiego Uniwersytetu Leuven oraz Uniwersytetu z Bolonii.

Wielu lokalnie uważa, że “las” jest potężnym źródłem energii … bez względu na to, jakie jest Wasze zdanie na ten temat, bez wątpienia Pobiti Kamani jest zapierającym dech w piersiach miejscem. Pełnym nie tylko wspaniałych form geologicznych ale również i przyrody. Miejsce to pozostaje pod ochroną od 1937 roku, co więcej obecnie zostało ono nominowane  do wpisania na światową listę UNESCO. 

 

 

 

Galeria

Dzień na Islandii – Golden Circle

Początek przygody na Islandii Wsiadamy do samolotu, Polska żegna nas wspaniałą pogodą. Jest ponad 30ºC, bezchmurne niebo. Niecałe cztery godziny później wysiadamy na lotnisku w Keflaviku w piękny letni wieczór. Sprawnie odbieramy bagaże i powoli zmierzamy ku wyjściu. Drzwi otwierają się i przeżywamy mały szok. Jest 6ºC, deszcz zacina z każdego możliwego kąta, tylko nie z góry, a wiatr wieje …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Kolorado i Wyoming

Kolorado Kolorado to stan wyżyn i gór, gdzie najniżej położone tereny leżą na wysokości 1000 m n.p.m. Swoje ukształtowanie terenu zawdzięcza  Górom Skalistym, biegnącym przez cały stan z południa na północ odgradzając tereny żyznych prerii na wschodzie stanu od pustynnych, spieczonych słońcem terenów leżących na zachodzie. Kolorado to stan, który nie posiada naturalnych granic, wyznaczonych przez rzeźbę terenu. Jego nietypowy, prostokątny …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Nowy Meksyk

Nowy Meksyk Północna część Nowego Meksyku, przypomina nieco Utach, czerwone skały i spieczone słońcem przestrzenie. Na autostradzie z każdą minutą gęstniał ruch a my zbliżaliśmy się do największego miasta stanu – Albuquerque. To prawie pół milionowe miasto odstaje bardzo wyraźnie od reszty stanu pod względem liczby mieszkańców. Tuż za nim plasuje się cztery razy mniejsze Las Cruces, a nieco dalej stolica …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Z Kaliforni do Kolorado

Droga do Las Vegas W USA najlepsze jest to, że gdziekolwiek byśmy nie wyruszyli odkryjemy coś ciekawego. Nasza trasa wiedzie prosto z Los Angeles do Las Vegas, w którym spędzamy noc. Choć jest to kilka godzin drogi, trudno się jednak nudzić tą podróżą. Droga wiedzie przez malownicze tereny pustyni Mojave prosto do światowej stolicy rozrywki Las Vegas. Las Vegas to …

Czytaj dalej...  

Stany z południa na północ. Los Angeles

Los Angeles Los Angeles wita nas słońcem i miejskim skwarem. O tym, że to miasto jest ogromne nie trzeba chyba pisać, ale prawda jest taka, że dopiero jeżdżąc po nim zdajemy sobie sprawę z tego jak wielki obszar zajmuje ta aglomeracja. Plątanina ulic, wygląda jak jedna wielka asfaltowa tafla. Kilka pasów w jedną, kilka w drugą, coś się łączy coś …

Czytaj dalej...  
%d bloggers like this: