Monastyr Baczkowski 

Klasztor został założony w 1083 roku przez księcia Gregory’ego Pakourianosa, wybitnego męża stanu i dowódcę wojskowego w służbie bizantyńskiej. W klasztorze utworzone zostało seminarium (szkoła) dla młodzieży. Program nauczania obejmował religię, a także matematykę, historię i muzykę. W XIII wieku gruzińscy i chalcedonowscy mnisi ormiańscy stracili dominację nad klasztorem, ale ich tradycje przetrwały do ​​początku XIV wieku, a ormiańska ewangelia z X wieku pochodząca z klasztoru istnieje do dziś. W czasach Drugiego Cesarstwa Bułgarskiego klasztor Baczkowski był patronowany przez cara Iwana Aleksandra, o czym świadczy jego wizerunek na sklepieniach ossuarium. 

Chociaż klasztor przeżył pierwsze fale tureckiej inwazji na bułgarskie ziemie, został on w końcu splądrowany i zniszczony,. odrestaurowano go dopiero pod koniec XV wieku. Refektarz, którego malowidła ścienne autorstwa anonimowego malarza mają znaczną wartość artystyczną, został zrekonstruowany w 1601 r., A zachowany do dziś kościół Marii został ukończony w 1604 r. Klasztor Baczkowski jest miejscem ostatecznego spoczynku zarówno Patriarchy Eutymiusza (1330-1404), jak i Patriarchy Cyryla (1953-1971).

Zabudowania

Jedyną częścią, która przetrwała z pierwotnej konstrukcji klasztoru, jest ossuarium, które ma specyficzny projekt architektoniczny i starożytne freski, i znajduje się 300 m od współczesnego kompleksu klasztornego. Budynek ma dwie kondygnacje, z których tylko jedna widoczna jest od południa. Na każdym piętrze znajduje się narteks, jedna nawa główna i absyda. Na parterze znajdziemy 14 niszy grobowych. Wygląda na to, że miejsce to zostało zaprojektowane, aby pomieścić czternastu konkretnych mnichów. Ten styl ossuarium nie występuje nigdzie indziej na świecie. Apsyda na górnym piętrze, kościół właściwy (znany jako Kościół Świętej Trójcy), jest półkolisty od wewnątrz i pięciokątny na zewnątrz światło zapewniają trzy niewielkie otwory.  Budynek ten jest bardzo ciekawy pod względem architektonicznym stanowiąc mieszankę gruzińskich i bizantyjskich tradycji budowlanych.

Kościół NMP (z 1604 r.) To miejsce, w którym przechowywana jest cenna ikona Matki Boskiej Eleusi z 1310 r. (Sprowadzona z Gruzji). Zgodnie z legendą ikona ta jest cudowna i przyciąga wielu pielgrzymów. Ten kościół został zbudowany w miejscu najstarszego kościoła klasztornego zniszczonego przez Turków. Budynek zachował się do dziś w swojej pierwotnej strukturze trójnawowej bazyliki w kształcie krzyża z trzema pięciokątnymi absydami. Srebrny pozłacany krzyż wznoszący się z kopuły nosi napis w języku gruzińskim “Zawsze wygrywaj!”.

Malowidła w obszernym przedsionku zostały namalowane w 1643 roku i przedstawiają naturalnej wielkości portrety Georgi’ego i jego syna Konstantyna, którzy byli wysokiej rangi notablami w Stambule i darczyńcami dla kościoła. Freski w nawie głównej namalowane zostały znacznie później, w 1850 roku, przez Joan Mosch (mistrza Mosko). Dwie centralne ikony ikonostasu są dokładnie datowane – 1793 roku. Są to ikony Najświętszej Maryi Panny i Jezusa Chrystusa. Stolarka – ikonostas, tron ​​biskupi i tym podobne, pochodzi z XVIII wieku.

Kolejnym średniowiecznym kościołem klasztornym jest kościół archaniołów z XII wieku, którego sklepiona otwarta nartka została pokryta freskami przez Zahari Zograf w 1841 r. Malowidła wnętrza kościła wykonał artysta Joan Mosch w 1846 r.

 

Galeria

Trakowie – historia tajemniczego ludu

Tracja i Trakowie Kraina zwana Tracją leżała pomiędzy dolnym Dunajem, Morzem Czarnym, Morzem Egejskim i rzeką Strymon, a o Trakach pisali starożytni. Według Herodota lud ten był drugi pod względem liczebności po ludach Indii,  podobnie uważał Pauzaniasz. Strabon natomiast liczebność Traków ocenił na dwa miliony, dzieląc ich na 22 plemiona. I choć odegrali wielką rolę w historii naszego regiony tak naprawdę niewiele o nich wiemy choć zamieszkiwali …

Czytaj dalej...  

Droga przez Bałkany cz. 2. Kierunek Bułgaria

Droga do Bułgarii Opuszczamy  Buzau z jego błotnymi wulkanami kierujemy się w kierunku autostrady Bukareszt – Konstanca. Po godzinie jazdy autostradą pokonujemy blisko 130 kilometrów, dzień wcześniej przejechanie takiej samej odległości zajęło nam kilka godzin. Niestety jeżeli chodzi o autostrady to Rumunia ma jeszcze sporo do zrobienia. Kilkanaście kilometrów przed zjazdem w kierunku Bułgarii zatrzymujemy się na stacji benzynowej na …

Czytaj dalej...