Nowy Orlean

Nowy Orlean

Jest takie miasto, u którego bram stały duchy, a każdy kto chciał do niego wejść musiał odbyć z nimi rozmowę. I uwierzcie mi, w te legendy nie trudno uwierzyć nawet dzisiaj! Laleczki voodoo, wróżbici, breloczki z główkami aligatorów, karnawałowe maski, sosy chilliy, oblepiający nas upał, poranna rosa i unoszące się nad bagnami mgły.

Tutaj każdy zaułek skrywa swoją tajemnicę a prawie każdy dom ma swojego ducha. To miasto ma w sobie coś z niepokojącej magii, kolorytu, zakazanego owocu. Ta atmosfera przenika nas podświadomie i sprawia, że miasto staje się nie tylko miastem ale swoistym stanem, który nas niepokoi a jednocześnie pociąga. 

Galeria

Poranki są tutaj leniwe i senne, ulice oblewane wodą parują powoli unosząc w niebo nocne tajemnice, w południe skwar staje się nie do zniesienia ale pierwsze puby i restauracje zachęcają do odwiedzin i odpoczynku od skwaru i wilgoci, pod staromodnymi wszechobecnymi wiatrakami, wirującymi nad nami w rytm dobiegającej z każdego zakątka miasta muzyki. 

Prawdziwe oblicze miasta wyłania się wieczorem, kiedy niebo nad miastem przybiera fioletowo- różową barwę, ulice mienią się kolorami pobliskich barów i kawiarni, w mokrym bruku zlanym niedawną gorącą i gwałtowną burzą. To miasto wibruje, żyje i przyciąga jak magnes. 

Zbudowane na początku XVIII wieku, na podmokłych i bagnistych terenach południowej Loussiany, wówczas należącej do Francji. I jest to coś co wpływa w Nowym Orleanie na każdy aspekt życia a nawet i śmieci. Aby nie chować zmarłych w ziemi, w mieście powstały cmentarze, przypominające mroczne miasta, gdzie zamiast domów wyrastają z ziemi potężne kamienne grobowce. 

Mieszanka kultur i obyczajów tego miejsca jest niesamowita a przejaskrawiona religia voodoo nie jest tutaj bynajmniej bajką. Ludzie zabiegając o łaskę bóstw wykorzystują w tym celu pośrednictwo duchów. A grobowce pełne są tutaj darów składanych, przez rodziny zmarłych, wszechobecnym duchom przez odwiedzających. 

Jednym z najsłynniejszych grobowców na cmentarzu “Saint Louis” w Nowym Orleanie jest ten należący do kapłanki voodoo – Marii Laveau, choć jak głosi legenda, grobowiec jest pusty ponieważ kapłanka po 200 latach postanowiła go opuścić. 

Mardi Gras

Na zakończenie karnawału w mieście obchodzone jest święto zwane Mardi Gras. Obchody święta rozpoczynają się ok dwóch tygodni przed tłustym czwartkiem i kończą się dzień przed Środą Popielcową. Zwyczajowo w tym czasie codziennie odbywają się parady a całe miasto wypełnia się tłumami przebierańców i imprezowiczów. W powietrzu unosi się atmosfera dekadencji i wolności. Nie brakuje również alkoholu i dobrej muzyki.

Nieodłącznym symbolem święta są kolorowe korale lub całe naszyjniki, rzucane w tłum z paradnych platform, który zgodnie z tradycją krzyczy “Rzuć coś dla mnie Panie!” Plastikowe korale mają kolory złoty, purpurowy oraz zielony, nawiązując do chrześcijańskiej tradycji, która kolorom tym przypisuje w kolejności: siłę, sprawiedliwość oraz wiarę. Z platform rzucane są również aluminiowe dublony, symbolizujące dzielenie się pieniędzmi z tłumem. 

Kolejną tradycją związaną ze świętem jest King Cake, czyli tradycyjne ciasto Mardi Gras. W cieście ukryta jest figurka dziecka, która symbolizuje małego Jezusa, adorowanego przez Trzech Króli. Osoba, która znajdzie figurkę w cieście zostaje Królem Dnia, którego obowiązkiem, oprócz dobrej zabawy, jest dostarczenie ciasta z dzieciątkiem na następny dzień imprezy

Korzenie samej imprezy sięgają czasów średniowiecznych bachanaliów wywodzących się z Rzymu i Wenecji, które poprzez Francję trafiły do Loussiany. Ciekawostką może być fakt, że od 1857 roku istnieje organizacja zajmująca się organizacją parady zwana Mistick Kwere of Comus.

 

 

Co zwiedzić w Nowym Orleanie

Wizyta miasta bez odwiedzenia Francuskiej Dzielnicy (French Quarter) nie ma sensu, tutaj bowiem znajduje się serce Nowego Orleanu, tu wzdłuż słynnej Burbon Street ciągną się restauracje, hotele, bary a każde z tych miejsc ma swoją własną niepowtarzalną historię i koloryt. 

Będąc w mieście warto również odwiedzić pochodzącą z końca XVIII wieku katedrę St. Louis Cathedral. Kolejnym punktem programu, zwłaszcza dla miłośników militariów powinno być Muzeum II Wojny Światowej, którego zbiory są na prawdę imponujące. Niezapomnianym przeżyciem będzie również przejażdżka parowcem Natchez po Missisipi. Do wyboru mamy rejsy ranne oraz popołudniowe. Statek kotwiczy na końcu Toulouse Street, we French Quarter. Sam rejs twa ok dwóch godzin, i będzie na prawdę niezapomnianym przeżyciem. 

Jeżeli wybieramy się do Nowego Orleany warto rozważyć zakup New Orleans Pass

© Leisure Pass Group 2015Web Agency WebHeads

Karta ta umożliwi nam znaczne zniżki, co więcej lista dostępnych na niej atrakcji jest całkiem spora. Tutaj możemy sprawdzić co oferuje nam karta. 

Co jeszcze możemy zobaczyć w mieście? Jeżeli natomiast interesować nas będzie wspomniana wcześniej impreza Mardi Gras, to koniecznei musimy się udać do Muzeum Blaine Kern’s Mardi Gras World. W nowym Orleanie możemy również zwiedzić niesamowite akwarium – Audubon Aquarium of the Americas,oraz bardzo ładny ogród zoologiczny Audubon Zoo.

W samym mieście nie zabraknie również atrakcji dla tych, którzy szukają ofert związanych z duchami. Wycieczki take znajdziemy dosłownie wszędzie.

Nowy Orelan okolice

Będąc w Nowym Orleanie musimy koniecznie odwiedzić niesamowite bagna Atchafalaya. To sanktuarium przyrody robi niesamowite wrażenie. Do wyboru będziemy mieli całą gamę rejsów. Możemy wybrać się statkiem przemierzającym rozlewiska i liczne kanały, łodzią napędzaną potężnym śmigłem, dosłownie przelatującą nad rozlewiskiem, czy też udać się na kameralną wycieczkę zapomnianymi kanałami, przemierzając bagna pomiędzy potężnymi korzeniami Louissiańskich cyprysów. A w wszystko to w nieodłącznym towarzystwie wszechobecnych aligatorów!

 

 

Noclegi w mieście

Jazda po mieście nie jest zbyt uciążliwa. Jednakże moim zdaniem najlepszym sposobem na nocleg w Nowym Orleanie będzie hotel pod miastem. Uliczki miasta są wąskie,a miejsc parkingowych przy hotelach w centrum jest mało. Hotel pod miastem oszczędzi nam sporo stresu. Sam dojazd do centrum jest bardzo łatwy, a samochód możemy pozostawić na jednym z wielu parkingów znajdujących się na nabrzeżu, skąd piechotą w kilkanaście minut możemy dotrzeć do samego centrum starego miasta – French Quarter

Booking.com

Galeria

 

 

Czekamy na Twój komentarz !

%d bloggers like this: