Forum Romanum i Palatyn

Krótka wycieczka po Forum Romanum i Palatynie

Forum Romanum

Forum Romanum, czyli rzymski rynek był miejscem, w którym spotykali się mieszkańcy miasta, tutaj rodziły się plotki, przekazywano informacje, spotykano się towarzysko czy też robiono zakupy. Był to reprezentacyjny plac ciągle upiększany i rozbudowywany, pełen obiektów publicznych i świątyń. Rozciągał się pomiędzy wzgórzami Palatyńskim a Kapitolińskim. Rynek był miejscem, które było praktycznie od zawsze, od zarania Rzymu. Znajdziemy tutaj obiekty z okresu monarchii, republiki czy cesarstwa. Najbardziej charakterystyczną budowlą Forum Romanum jest łuk Sewera wzniesiony w 203 r n.e upamiętniając jego dziesiątą rocznicę sprawowania władzy oraz zwycięskiej batalii z Partami. Pierwotnie na Łuku znajdowały się również imiona jego dwóch synów Gety i Karakalli.

Niestety po śmierci cesarza  Karakalla po objęciu władzy rozkazał zamordować swojego starszego brata i wymazać jego imię z łuku. Obecnie możemy zobaczyć otwory służące niegdyś do mocowania liter (widoczne od strony Muzeum Kapitolińskiego). Łuk ozdobiony jest scenami przedstawiającymi wygrane przez cesarza kampanie. Tuż obok łuku znajduje się umbilicus urbis czyli punkt uznawany za  środek miasta i całego ówczesnego świata. Nieco dalej na skwerze przy świątyni Saturna odnajdziemy miliarium aureum czyli kamień milowy od którego mierzono długości wszystkich dróg Imperium. Sama świątynia Saturna jest jedną z najstarszych na Forum.

Wybudowana została w V w p.n.e. Tutaj co roku 17 grudnia rozpoczynały się Saturnalia, czyli święto ku czci boga Saturna. Było to święto radosne, gdzie niewolnicy mieli prawo zasiadać do biesiady ze swymi panami i rozmawiać jak równy z równym. Na przeciwko świątyni Saturna, mając po prawej stronie wzgórze palatyńskie, dostrzegamy plac z pozostałościami po dawnej kolumnadzie.

Kolumna Focosa

W tym miejscu stała Bazylika Julia, przylegając do drogi Via Sacra. Poświęcona Juliuszowi Cezarowi. Jej budowę rozpoczęto w 54 r p.n.e. Obecnie możemy jedynie wyobrazić sobie jak wyglądała ta pięcio-nawowa konstrukcja. Do naszych czasów, widoczne przy zewnętrznych ścianach, zachowały się pozostałości po sklepach. Bazylika mierzyła w rzucie 101 m na 49 m. Wewnątrz niej mieścił się dziedziniec, na którym rozpatrywano sprawy cywilne. Bazylika była wielokrotnie przebudowywana i rozbudowywana między innymi przez Dioklecjana około roku 283 n.e.

Widoczna niedaleko łuku Sewera samotna kolumna to kolumna Focasa. Kolumna. Została postawiona w tym miejscu ku czci bizantyjskiego cesarza Focosa w 608 n.e. Sama jednak jest znacznie starsza pochodzi prawdopodobnie z II w n.e. służąc jako postument dla rzeźby cesarza Dioklecjana.

Będąc w tej okolicy warto zwrócić uwagę na niepozorny kościółek San Giuseppe dei Falegnami. Barokowy kościół wybudowany został w roku 1598 r. na sławnych Więzieniach Mamertyńskich (nazywane w średniowieczu Carcere Mamertino, a w czasach rzymskich Carcer Tullianus). Stąd polskie powiedzenie ‘siedzieć w mamrze’. Więzienie to powstało w starej cysternie, która mogła pochodzić jeszcze z czasów Etruskich. W więzieniach tych przetrzymywano takich więźniów jak Wercyngetoryksa wodza galijskiego wodza plemienia Arwernów, pojmanego przez Juliusza Cezara, czy króla Numidii Jugurtę. Według tradycji chrześcijańskiej w więzieniu przetrzymywany był również przed ukrzyżowaniem św. Piotr oraz św. Paweł zanim został ścięty.

Widoczna natomiast za Łukiem Sewera kopuła należy do kościoła Santi Luce e Martina wzniesionego w VII w, na ruinach budynku Forum urzędów senackich (Secretarium Senatus), a przebudowanego w 1640r. Widoczny obok Sewera ceglany budynek to  Curia Julia, budynek, który przeznaczony był na posiedzenie senatu rzymskiego. Jego historia sięga VI w p.n.e. kiedy to wzniesiony został prawdopodobnie w czasach króla Tullusa Hostiliusza. Budynek wielokrotnie przebudowywano, między innymi po pożarze w czasach Juliusza Cezara (prace kończone przez Oktawiana Augusta), czy też w czasach cesarza Dioklecjana, z którego pochodzi jego obecny wygląd.

W roku 638. budynek został zaadaptowany na kościół. Prace restauracyjne zostały zakończone tuż przed II Wojną Światową. W budynku możemy zobaczyć oryginalną i dobrze zachowaną posadzkę, oraz relief przedstawiający sceny ofiarowania bóstwom zwierząt oraz sceny dobroczynności cesarza Trajana.

Tuż obok budynku Senatu obok sporego muru z cegieł (należącego do świątyni Juliusza Cezara) odnajdujemy rozległy plac pokryty resztkami kolumn. To pozostałości Basilica Emilia, gmachu użyteczności publicznej. Budynek wzniesiono w 179 r p.n.e. Budynek wielokrotnie przebudowywany, doszczętnie spłonął podczas najazdu Alaryka w 410 r n.e. Jak większość budowli rzymskich w okresie średniowiecza tak i Basilica Emilia stanowiła cenne źródło materiału budowlanego. Wróćmy jeszcze na chwilę na plac przed budynkiem Senatu.

Plac ten to Comitium, miejsce gdzie na obrady zbierali się przedstawiciele każdej z 30 jednostek na jakie podzielono ludność Rzymu, czyli Kuria. Tuż obok najstarszej mównicy rzymskiej Rostra Vetera, znajdziemy fragment posadzki z czarnego kamienia – Lapis Niger. Obecnie teren ten jest przykryty, a od 2009 r prowadzone są tam prace archeologiczne (co ciekawe ujawniające fakt, że Rzym może być znacznie starszy niż głosi legenda, zgodnie z którą powstał on w roku 753 p.n.e. ).  

Zgodnie z wierzeniami, w krypcie pod posadzką znajduje się grób założyciela Rzymu – Romulusa. Prace archeologiczne prowadzone w tym miejscu w latach 1899 – 1925 istnienie świątyni Wulkana, staro-italskiego bóstwa ognia i mocy niszczących, a którego kult, zgodnie z podaniem, miał zostać przyniesiony na te ziemie właśnie przez mitycznego Romulusa. Ostatnie prace archeologiczne ujawniły coś jeszcze, mianowicie kanał wodny biegnący spod wzgórza kapitolińskiego do jednego z dopływów Tybru. Na miejscu znaleziono również resztki ceramiki oraz ziaren zbóż, których datowanie ujawniło, że pochodzą one z przełomu  VIII i IX w p.n.e.

Poruszając się dalej drogą Via Sacra w kierunku Koloseum po lewej stronie zobaczymy świątynie Antoniusa i Faustyny, natomiast nieco z wcześniej z prawej pozostałości po dwóch ciekawych miejscach. Pierwsze z nich to ceglane mury należące do świątyni Juliusza Cezara, wzniesionej przez Oktawiana Augusta a tuż za nim po stronie wschodniej znajduje się miejsce zwane Regia, czyli  pozostałości domu legendarnego króla rzymskiego Numy Pompiliusza (715 – 673 p.n.e).

 

Forum Romanum widok z Palatynu

Zgodnie z tradycją był on następcą Romulusa, twórcą państwa. W miejscu tym wzniesiono później rezydencję dla najwyższego kapłana pontifex maximus, który opracowywał tutaj i przechowywał najważniejsze dokumenty państwowe. Świątynia Antoninusa i Faustyny została ufundowana w roku 141 przez rzymski senat. Co ciekawe wierni w czasach rzymskich nie mieli wstępu do świątyni stąd ołtarz położony przed  wejściem. Składano na nim ofiary ze zwierząt, które rytualnie zabijali wprawni w tym fachu rzeźnicy. Na podstawie wnętrzności zwierząt kapłan wróżył przyszłe wydarzenia. Tłuszcz i udźce zwierząt były palone jako ofiara dla bogów natomiast pozostałe mięso spożywane było przez biesiadników.

Świątynia została zamieniona w VII w na kościół San Lorenzo in Mirada. W 1602 roku do budynku dobudowano barokową fasadę. Obok zauważymy świątynie wybudowaną na planie koła, to świątynia Romulusa. Nie chodzi jednak o mitycznego założyciela Rzymu lecz o syna cesarza Maksencjusza. Do budynku prowadzą wspaniałe oryginalne drzwi z brązu. Wewnętrzna część budynku, na planie prostokąta, wybudowana została prawdopodobnie w czasach Wespazjana i służyła jako biblioteka. W VI w Papież Feliks III zaadaptował budynki na potrzeby kościoła pod wezwaniem świętych Kosmy i Damiana, męczenników chrześcijańskich z czasów cesarza Diokleciana.

 Wejście do kościoła od strony ulicy Via dei Fori Imperiali. W apsydzie kościoła możemy odnaleźć bardzo ciekawą mozaikę z VI w. przedstawiającą Chrystusa jako baranka. Naprzeciwko świątyni od strony drogi Via Sacra możemy zauważyć ruiny świątyni wewnątrz którego dostrzegamy wypełniony wodą prostokątny basen. Była to świątynia Westy. Kompleks jest doskonale widoczny z Palatynu. Kult Westy sięga początków Rzymu, a tradycja wiąże go z postacią mitycznego Eneasza, który po ucieczce z Troi przywiózł ze sobą święty ogień i złoty posąg Ateny Pallas, który przechowywany był również w świątyni. 

Na pamiątkę wydarzeń związanych z Eneaszem wewnątrz budynku płonął wieczny ogień, o którego płomień dbały Westalki, czyli kapłanki świątyni Westy. Pochodziły one z najlepszych rzymskich rodzin, wybierane w wieku 6-10 lat na okres 30 letniej służby. Służbę pełniło sześć dziewic, a za złamanie ślubu czystości groziła kara śmierci (zamurowanie w pomieszczeniu). Niedopilnowanie płomienia było poczytywane jako zła wróżba, a takie przewinienie karane było karą chłosty. Westalki cieszyły się wielkim poważaniem w społeczeństwie, przysługiwało im również wiele przywilejów. Świątynia została zamknięta przez Teodozjusza Wielkiego a kult uległ zapomnieniu. Tuż przy wzgórzu palatyńskim obok pozostałości po świątyni Kastora i Polluksa odnajdziemy kościół Santa Maria Antiqua datowany ma VI w p.n.e. Kościół został poważnie uszkodzony podczas trzęsienia ziemi w 896 r, kiedy to część wzgórza palatyńskiego wraz ze znajdującym się na nim pałacem Tyberiusza osunęła się na niego niszcząc budynek. Do naszych czasów zachowała się fragmenty ścian z malowidłami z VI w oraz fragmenty naw.

Górując nad Forum Romanum wyłania się naszym oczom Bazylika Maksencjusza (Konstantyna). Budowla na planie prostokąta o wymiarach 100 x 65 m została rozpoczęta przez cesarza Maksencjusza a ukończona przez Konstantyna Wielkiego. Budowla podzielona została na trzy nawy ze sklepieniem półkopułowym. Obok potężnych filarów podtrzymujących strop umieszczono osiem kolumn korynckich o wysokości 14.5 m. Jedną z nich, przeniesioną w XVII w na polecenie papieża Pawła V,  możemy podziwiać na placu przed bazyliką papieską Santa

Maria Maggiore, gdzie pełni rolę postumentu dla umieszczonego na niej posągu Matki Boskiej.  W Bazylice Maksencjusza znajdował się również potężny posąg Konstantyna Wielkiego, którego fragmenty możemy podziwiać obecnie w Muzeum Kapitolińskim w budynku Palazzo dei Conservatori. Dla architektów renesansowych świątynia ta była źródłem inspiracji. Studiował ją również Michał Anioł pracując nad projektem Bazyliki Świętego Piotra. Widoczny obok Bazyliki Maksencjiusza kościół to Santa Francesca Romana, datowany na czasy papieża Pawła I(757-767). Znajdziemy w nim grobowiec z kryształowym sarkofagiem wykonany w 1640 r. przez Berniniego. Spoczywa w nim Franciszka Rzymska kanonizowana w 1608r przez papierza Pałwa V. Wewnątrz widoczne są również mozaiki z IX i XII w oraz freski z wieku X. Kościół był wielokrotnie przebudowywany by otrzymać swój obecny, barokowy wygląd, w roku 1615. Swoją apsydą kościół przylega do świątyni Wenus i Romy, do którego nie ma dostępu.

Świątynia zbudowana była za czasów cesarza Hadriana. Poświęcona była dwóm boginiom Wenus, matce Eneasza oraz Romie towarzyszce podróży Eneasza. Świątynia to poświęcona dwóm boginiom posiadała dwa wejścia jedno od strony zachodnie a drugie od strony wschodniej, a każda z bogiń posiadała swoją własną cellę, czyli niszę w której znajdował się posąg bóstwa. Ciekawostką jest fakt, że płyty dachowe świątyń wykonane z brązu zostały przeniesione i ułożone na dachu Bazyliki Św. Piotra w Rzymie.

Tuż przy wejściu na Forum Romanum, od strony Koloseum znajduje się łuk Tytusa. Został on wykonany w 81 r n.e. na polecenie Domicjana, ku czci swojego ojca Wespazjana oraz jego brata Tytusa, dla upamiętnienia zwycięstwa nad Żydami. Zwycięstwo to zakończyło się spaleniem świątyni w Jerozolimie w roku 70 n.e. Na wewnętrznej stronie łuku możemy podziwiać płaskorzeźby nawiązujące do tych wydarzeń. Na jednej z płaskorzeźb możemy dostrzec triumfalny pochód cesarza, wchodzącego na Forum Romanum, oraz zdobyte na wojnie łupy wojenne, wśród których możemy rozpoznać sprzęty świątynne wraz z siedmioramiennym świecznikiem. Wychodząc z Forum Romanum tuż przy Koloseum odnajdujemy podwójny łuk Konstantyna Wielkiego. Został on wzniesiony w 315 r dla upamiętnienia zwycięstwa Konstatyna nad Maksencjuszem na moście Ponte Milvio, pod murami rzymskimi.

Łuk ten został wzniesiony w schyłkowej fazie imperium. Sceny widoczne na nim nie odnoszą się do wspomnianego wyżej zwycięstwa. Płaskorzeźby pochodzą z innych budowli z których je zdjęto i przytwierdzono do ścian łuku. Część środkowa łuku przedstawia wojny Trajana toczone z Dakami, część ‘medalionów’ przedstawia sceny myśliwskie z czasów cesarza Hadriana, a scena składania ofiary pochodzi z czasów Marka Aureliusza. Jedynie sceny widoczne we fryzie łuku nawiązują do czasów Konstantyna.

 

Włochy – samo południe. Neapol

Pompeje Ruszyliśmy z powrotem na północny zachód. Południowe Apeniny, skąpane w słońcu wydawały się być znacznie bardziej przyjaznym miejscem, niż kilka dni temu. Około 16:00 docieramy do Pompei. Zataczamy małe kółko po mieście, szukając wolnego miejsca i okazuje się, że znajdujemy jedno tuż przy samym połcie oddzielającym ruchliwą ulicę od pogrążonych w wiecznym śnie pozostałości starożytnych Pompei. Nagle jak za …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe

Alberobello Alberobello, dosłownie tłumaczone jako “Piękne drzewo”, to małe miasteczko z jedynymi w swoim rodzaju zabytkowymi budynkami zwanymi trulli, dzięki którym, Alberobello zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1996 roku. Nie jest do końca jasne skąd wzięła się tradycja wznoszenia kamiennych domów – trulli. Często twierdzi się, że powstała ona w XVII wieku jako odpowiedź na “Pragmatica de Baronibus” …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Tivoli

Droga do Tivoli Tuż pod Rzymem leży niepozorne miasteczko Tivoli.  Od czasu do czasu docierają tutaj wycieczki w drodze do Rzymu, głównie po to by podziwiać Villa D’Este wraz z ogrodami. Nas jednak przywiodło tutaj inne miejsce – Villa cesarza Hadriana. To w zasadzie nie tyle willa ile cały świetnie zachowany miejski kompleks.  Ale po kolei. Popołudnie rozgościło się już …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Droga do Sieny

Przez Austrię Wyruszyliśmy późnym popołudniem. Sam byłem ciekawy ile kilometrów uda nam się pokonać przed nocą. Pogoda dopisywała, a kolejne kilometry mijały pod znakiem zachodzącego słońca. Po około 3,5h byliśmy już w Wiedniu. Przejazd przez to miasto z każdym rokiem wygląda coraz lepiej. Nie licząc krótkiego odcinka od Brna do początku A5 po stronie Austriackiej, cały czas jedziemy autostradą. Niecałe …

Czytaj dalej...