Zwiedzamy Koloseum

Koloseum

To chyba jedna z najbardziej charakterystycznych rzymskich budowli, co ciekawe w czasach rzymskich nazywana była amfiteatrem Flawiuszów, w nawiązaniu do jego budowniczych, czyli Wespazjana i Tytusa wywodzących się z wspomnianego rodu. Sama nazwa ‘Koloseum’ pojawiła się dopiero ma przełomie VI i VII w, w pismach anglosaskiego teologa Bedy Czcigodnego. Zacytował on słowa pewnego pielgrzyma:

Dokąd stoi Koloseum, będzie stał Rzym, jeśli upadnie Koloseum upadnie Rzym.
 Nazwa  – Koloseum – może wywodzić się od gigantycznego posągu Nerona, który kiedyś stał pomiędzy Koloseum a obecną drogą Via dei Fori Imperiali. Miejsce to należało  do zabudowań kompleksu pałacowego Domus Aurea. Sam posąg był gigantyczny, mierzył 35 m wysokości i był wykonany z brązu, a swoją wielkością przewyższał Kolosa Rodyjskiego.

Koloseum

Domus Aurea czyli kompleks pałacowy Nerona był olbrzymi i zajmował obszar ok 100 ha, sama elewacja liczyła 1,5 km długości. Po śmierci Nerona, za panowania cesarza Wespazjana posąg został przerobiony na pomnik Heliosa dodając do niego promienistą koronę. Za panowania Kommodusa posąg przerobiono tak aby odpowiadał on wizerunkowi cesarza, który został upodobniony do Herkulesa. Wymieniona została głowa kolosa oraz dodano kilka innych elementów upodabniających pomnik do mitycznego bohatera. W roku 192, po śmierci cesarza przywrócono kolosowi poprzedni wygląd.

O potężnym posągu wspominano jeszcze w IV w, a dotrwał on prawdopodobnie do przełomu wieku VIII i IX. Nie są znane jego dalsze losy.  Ciekawostką może być fakt, że kolos ten był przesuwany w czasach cesarza Hadriana, w związku z budową świątyni Wenus i Romy. Zadania tego podjął się architekt Decrianus, który do użył do tego celu 24 zaprzęgniętych słoni.

Do budowy Koloseum zmuszani byli niewolnicy wzięci do niewoli po wygranej przez cesarza wojnie w Jerozolimie. Amfiteatr wznoszony był w latach 70-80 n.e. Mierzył 50 m wysokości, a jego obwód liczył 527 m. Owalna arena mierzyła 46 x 76 m a zewnętrzne wymiary Koloseum  188 m x 156 m. Do budynku prowadziło 76 wejść numerowanych oraz cztery wejścia dla paradne dla cesarza oraz jego gości.

System zajmowania miejsc został opanowany do perfekcji.  Każdy bilet był numerowany i należało go okazać przy właściwym wejściu tak aby zająć odpowiednie dla siebie miejsce. Biorąc pod uwagę, że obiekt mógł pomieścić między 50 a 80 tysięcy widzów było to nie lada osiągnięcie. Sam budynek dzielił się na kilka części. Środek stanowiła arena ( łac. arena – piasek), oddzielona od reszty widowni 5 m murem, pokryta była piaskiem rozsypanym na deskach, pod którymi znajdowały się liczne pomieszczenia i miejsca dla urządzeń mechanicznych.

Na poziomie muru oddzielającego arenę od widowni znajdowała się platforma służąc za widownię dla cesarza i jego gości (pulvinar). Powyżej znajdowała się widownia podzielona na trzy sektory. Najniższe rzędy przypadały dla wojska, potem bogatsza część społeczeństwa, pozostali obywatele na samej górze. Tuż pod szczytem mogły zasiadać kobiety. Na samej górze znajdowały się pomieszczenia przeznaczone dla obsługi amfiteatru, odpowiedzialnej za naciąganie nad widownię płóciennego zadaszenia, chroniącego przed deszczem oraz słońcem tzw. velarium. System był zaprojektowany z niesamowitą precyzją oraz pomysłowością. Przekrycie składało się z pasów materiału podwieszanych do 240 masztów. Szacuje się, że velarium mogło ważyć około 24 ton a obłsuga składająca się z marynarzy stacjonujących prawdopodobnie w Ostii liczyła około 1000 osób.

Otwarcie Koloseum odbyło się w 80 roku n.e., a uroczystości z tym związane trwały 100 dni, w czasie których zginęło ponad 5 tys gladiatorów i tysiące zwierząt sprowadzonych na tę okazję z różnych zakątków Imperium w tym z Aryki. Walki gladiatorów zostały zakazane dopiero w 407 r natomiast walki zwierząt. Koloseum doświadczało pożarów i trzęsień ziemi, stając się w XV w cennym źródłem budulca… Dopiero w XVI władza papieska zakazała rabowania budulca z Koloseum. W wieku XIX podjęto prace naprawcze budowli kontynuowane przez kolejne dziesięciolecia. Ostatnie duże prace renowacyjne zostały zakończone w 2016 r.

 

 

 

 

Włochy – samo południe. Neapol

Pompeje Ruszyliśmy z powrotem na północny zachód. Południowe Apeniny, skąpane w słońcu wydawały się być znacznie bardziej przyjaznym miejscem, niż kilka dni temu. Około 16:00 docieramy do Pompei. Zataczamy małe kółko po mieście, szukając wolnego miejsca i okazuje się, że znajdujemy jedno tuż przy samym połcie oddzielającym ruchliwą ulicę od pogrążonych w wiecznym śnie pozostałości starożytnych Pompei. Nagle jak za …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe

Alberobello Alberobello, dosłownie tłumaczone jako “Piękne drzewo”, to małe miasteczko z jedynymi w swoim rodzaju zabytkowymi budynkami zwanymi trulli, dzięki którym, Alberobello zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1996 roku. Nie jest do końca jasne skąd wzięła się tradycja wznoszenia kamiennych domów – trulli. Często twierdzi się, że powstała ona w XVII wieku jako odpowiedź na “Pragmatica de Baronibus” …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Tivoli

Droga do Tivoli Tuż pod Rzymem leży niepozorne miasteczko Tivoli.  Od czasu do czasu docierają tutaj wycieczki w drodze do Rzymu, głównie po to by podziwiać Villa D’Este wraz z ogrodami. Nas jednak przywiodło tutaj inne miejsce – Villa cesarza Hadriana. To w zasadzie nie tyle willa ile cały świetnie zachowany miejski kompleks.  Ale po kolei. Popołudnie rozgościło się już …

Czytaj dalej...  

Włochy – samo południe. Droga do Sieny

Przez Austrię Wyruszyliśmy późnym popołudniem. Sam byłem ciekawy ile kilometrów uda nam się pokonać przed nocą. Pogoda dopisywała, a kolejne kilometry mijały pod znakiem zachodzącego słońca. Po około 3,5h byliśmy już w Wiedniu. Przejazd przez to miasto z każdym rokiem wygląda coraz lepiej. Nie licząc krótkiego odcinka od Brna do początku A5 po stronie Austriackiej, cały czas jedziemy autostradą. Niecałe …

Czytaj dalej...